75% polskich patentów nie trafia na rynek. Czego uczą najnowsze dane UPRP?
W lipcu 2026 r. Urząd Patentowy RP, we współpracy ze Szkołą Główną Handlową w Warszawie oraz Głównym Urzędem Statystycznym RP opublikował wyniki pierwszego w Polsce badania dotyczącego komercjalizacji patentów krajowych. Analiza objęła ponad 11,5 tys. patentów udzielonych polskim podmiotom w latach 2019-2023 i po raz pierwszy pokazała, co dzieje się z wynalazkami po zakończeniu procedury patentowej.
Czy trafiają na rynek? Czy generują przychody? A może pozostają niewykorzystanym potencjałem?
Najczęściej przywoływanym wnioskiem z badania jest fakt, że jedynie 24,9% analizowanych patentów zostało skomercjalizowanych, podczas gdy większość nie jest obecnie planowana do komercjalizacji. Jednocześnie rozwiązania, które znalazły zastosowanie rynkowe, wygenerowały łącznie blisko 4 mld zł przychodów.
Czy oznacza to, że Polska patentuje zbyt wiele rozwiązań? Niekoniecznie.
Wyniki badania pokazują raczej, że największym wyzwaniem nie jest samo uzyskanie ochrony patentowej, lecz przejście od chronionego rozwiązania do realnego wdrożenia.
Patent to dopiero początek drogi
Analizując wyniki warto pamiętać, że patent nie jest produktem, usługą ani gwarancją sukcesu rynkowego. Uzyskanie patentu oznacza jedynie przyznanie wyłącznego prawa do korzystania z określonego rozwiązania technicznego przez określony czas. Droga od wynalazku do komercyjnego sukcesu obejmuje natomiast szereg dodatkowych etapów, takich jak rozwój technologii, budowa prototypów, testy, certyfikacja, pozyskanie finansowania czy znalezienie partnerów biznesowych.
W praktyce wiele wynalazków jest zgłaszanych do ochrony na stosunkowo wczesnym etapie rozwoju. Jest to całkowicie naturalne, ponieważ zbyt długie zwlekanie ze zgłoszeniem może prowadzić do utraty nowości, a tym samym możliwości uzyskania patentu. W rezultacie rozwiązanie może być gotowe do ochrony prawnej, ale nadal wymagać dalszych badań, przygotowania procesu produkcyjnego czy dostosowania do wymagań konkretnego rynku. Jak podkreśla Światowa Organizacja Własności Intelektualnej (WIPO), skuteczny transfer technologii wymaga nie tylko ochrony własności intelektualnej, ale również odpowiedniego zaplecza organizacyjnego, finansowego i biznesowego. Patent stanowi więc punkt wyjścia do komercjalizacji, a nie jej zakończenie.
Co więcej, nie każdy patent jest zgłaszany wyłącznie z myślą o bezpośrednim wdrożeniu produktu na rynek. W praktyce gospodarczej patenty pełnią również funkcje strategiczne – zwiększają wartość przedsiębiorstwa, wzmacniają pozycję negocjacyjną wobec inwestorów, zabezpieczają przewagę konkurencyjną lub stanowią element budowy portfela własności intelektualnej.
Dlatego sam odsetek skomercjalizowanych patentów nie powinien być jedynym miernikiem skuteczności systemu patentowego. Kluczowe pytanie brzmi: jakie bariery powodują, że część chronionych rozwiązań nie przechodzi do etapu gospodarczego wykorzystania?

Dlaczego większość patentów nie trafia na rynek?
Droga od wynalazku do produktu rynkowego wymaga pokonania wielu barier technologicznych, finansowych i organizacyjnych. To właśnie na tych etapach najczęściej pojawiają się przeszkody, które utrudniają lub opóźniają wdrożenie nowych technologii.
Jednym z najczęściej wskazywanych przez ekspertów problemów jest tzw. „dolina śmierci” (valley of death), czyli etap pomiędzy zakończeniem prac badawczo-rozwojowych a wdrożeniem technologii przez przedsiębiorstwo. Technologia jest już wystarczająco rozwinięta, aby uzyskać patent, ale jednocześnie nadal zbyt niedojrzała, by zainteresować inwestora lub partnera przemysłowego. Konieczne są dalsze prace, które wymagają czasu, środków finansowych oraz odpowiedniego zaplecza organizacyjnego.
Istotną barierą pozostaje również finansowanie. Koszt uzyskania patentu stanowi często jedynie niewielką część nakładów niezbędnych do wprowadzenia rozwiązania na rynek. Znacznie większych środków wymagają badania przemysłowe, produkcja prototypów, testy bezpieczeństwa, certyfikacja czy uruchomienie produkcji. W praktyce wiele projektów zatrzymuje się właśnie na etapie uzyskania ochrony patentowej, ponieważ uprawnionym nie udaje się pozyskać środków na dalszy rozwój technologii. Nie oznacza to jednak, że potencjał takich rozwiązań zostaje definitywnie utracony. Patent zapewnia ochronę nawet przez 20 lat od daty zgłoszenia, dając właścicielowi czas na pozyskanie finansowania, znalezienie partnera biznesowego lub przygotowanie modelu komercjalizacji. W tym okresie może on również stanowić podstawę współpracy technologicznej, licencjonowania lub skutecznie ograniczać możliwość wykorzystania podobnych rozwiązań przez konkurencję.
Równie ważnym czynnikiem jest sam rynek. Patent chroni rozwiązanie techniczne, ale nie odpowiada na pytanie, czy klienci są gotowi za nie zapłacić, czy przedsiębiorstwa dostrzegają potrzebę jego wdrożenia oraz czy korzyści wynikające z zastosowania technologii przewyższają koszty jej wprowadzenia. Historia innowacji pokazuje, że nawet bardzo wartościowe rozwiązania nie zawsze odnoszą sukces w momencie swojego powstania. Do komercjalizacji potrzebne są bowiem nie tylko odpowiednia technologia i ochrona prawna, ale również sprzyjające warunki rynkowe, dostępne finansowanie, odpowiednia infrastruktura oraz co być może najistotniejsze – gotowość odbiorców do przyjęcia nowego rozwiązania. Dobrym przykładem jest historia e-papierosa. Już w 1963 r. Herbert A. Gilbert zgłosił w Stanach Zjednoczonych patent na „smokeless non-tobacco cigarette”, czyli urządzenie mające zastępować tradycyjne palenie podgrzewanym, aromatyzowanym powietrzem. Patent US 3,200,819 został udzielony w 1965 r. Rozwiązanie to wyprzedzało jednak swój czas i nie doprowadziło wówczas do powstania masowego rynku e-papierosów. Dopiero kilkadziesiąt lat później warunki zaczęły sprzyjać rozwojowi tego typu produktów. W 2003 r. Hon Lik opracował i opatentował rozwiązanie odpowiadające współczesnym e-papierosom, a pierwsze produkty pojawiły się na rynku chińskim dopiero w 2004 r. Ten przykład dobrze pokazuje, że pomiędzy stworzeniem wynalazku a jego sukcesem rynkowym może upłynąć wiele lat. Sama technologia może być gotowa znacznie wcześniej niż rynek, który jest w stanie ją wykorzystać.
W przypadku wielu wynalazków, zwłaszcza powstających na uczelniach i w instytutach badawczych, problemem jest również znalezienie odpowiedniego partnera biznesowego. Sam patent nie tworzy jeszcze produktu ani przedsiębiorstwa. Potrzebny jest podmiot posiadający zaplecze produkcyjne, sprzedażowe, doświadczenie rynkowe i środki finansowe pozwalające przeprowadzić technologię przez kolejne etapy rozwoju.
Warto także pamiętać, że urząd patentowy i rynek oceniają wynalazki według różnych kryteriów. Patent wymaga spełnienia przesłanek takich jak nowość czy poziom wynalazczy. Rynek natomiast ocenia przede wszystkim opłacalność, potrzeby klientów i potencjał biznesowy. Dlatego możliwe jest zarówno istnienie wartościowego patentu bez wdrożenia, jak i sukces rynkowy rozwiązania o stosunkowo prostej konstrukcji technicznej.
Czy to oznacza, że należy patentować mniej?
Wyniki badania UPRP mogłyby prowadzić do wniosku, że skoro większość patentów nie trafia na rynek, należy ograniczyć liczbę zgłoszeń. Taki wniosek byłby jednak zbyt daleko idącym uproszczeniem.
Patent jest nie tylko narzędziem komercjalizacji, ale również elementem strategii biznesowej. Pozwala chronić rozwiązania przed konkurencją, budować wartość przedsiębiorstwa, zwiększać atrakcyjność dla inwestorów, zabezpieczać przyszłe kierunki rozwoju oraz tworzyć podstawy do licencjonowania technologii.
Z praktyki wynika, że największym wyzwaniem często nie jest uzyskanie patentu, lecz skuteczne przeprowadzenie technologii przez kolejne etapy: rozwój, finansowanie, znalezienie partnera i stworzenie modelu biznesowego. Nie można również zapominać, że komercjalizacja często jest procesem wieloletnim. Patent, który dziś nie generuje przychodów, może w przyszłości stać się podstawą nowego produktu, licencji lub współpracy technologicznej.
Dlatego wyniki badania UPRP nie powinny prowadzić do wniosku, że należy patentować mniej. Pokazują one raczej, jak istotne jest wzmacnianie mechanizmów wspierających komercjalizację, transfer technologii oraz współpracę pomiędzy twórcami innowacji a biznesem.
Co pokazują dane UPRP?
Jednym z najbardziej interesujących wniosków płynących z badania jest różnica pomiędzy strukturą właścicieli patentów a efektami ich komercjalizacji. Większość patentów objętych badaniem należy do jednostek naukowych tj. uczelni wyższych i instytutów badawczych. Jednocześnie zdecydowaną większość przychodów z komercjalizacji osiągają przedsiębiorstwa.

Na pierwszy rzut oka może wydawać się to zaskakujące. W rzeczywistości wyniki te dobrze odzwierciedlają odmienne role, jakie pełnią oba środowiska w krajowym systemie innowacji. Jednostki naukowe koncentrują się przede wszystkim na prowadzeniu badań i opracowywaniu nowych technologii, podczas gdy przedsiębiorstwa dysponują zasobami niezbędnymi do ich dalszego rozwoju, przygotowania produkcji, budowania kanałów sprzedaży oraz wprowadzania produktów na rynek.
Warto jednak pamiętać, że motywacje stojące za zgłoszeniem patentowym mogą być w obu środowiskach różne. W przypadku jednostek naukowych patent może być nie tylko sposobem zabezpieczenia wyników badań i potencjalnego transferu technologii, ale również elementem ocenianego dorobku naukowego. Przedsiębiorstwo natomiast co do zasady podejmuje decyzję o ochronie patentowej przede wszystkim z perspektywy jej przydatności dla prowadzonej lub planowanej działalności gospodarczej.
Nie oznacza to oczywiście, że patenty uczelniane są mniej wartościowe. Problem pojawia się wtedy, gdy uzyskanie patentu staje się końcem procesu, a nie jego początkiem. Samo uzyskanie ochrony nie gwarantuje bowiem znalezienia nabywcy, licencjobiorcy czy inwestora. Zasadne jest więc pytanie, czy system powinien w większym stopniu premiować nie tylko samo uzyskanie patentu, ale również jego późniejsze wykorzystanie gospodarcze. Kierunek ten został już dostrzeżony na poziomie systemowym, gdy w 2025 r. zespół działający przy Ministrze Nauki i Szkolnictwa Wyższego rekomendował m.in. silniejsze premiowanie patentów będących przedmiotem komercjalizacji i wdrożeń oraz zmianę sposobu punktowania przychodów z komercjalizacji.
Badanie UPRP nie pokazuje więc słabości polskiego systemu patentowego. Pokazuje natomiast, że największy potencjał do dalszego rozwoju tkwi dziś w obszarze komercjalizacji i transferu technologii – czyli w skutecznym połączeniu potencjału nauki z możliwościami wdrożeniowymi biznesu.
Co obserwujemy w praktyce?
Za każdą z liczb przedstawionych w badaniu UPRP stoi konkretny wynalazek, zespół badawczy lub przedsiębiorca, który zdecydował się poświęcić czas, wiedzę i środki na opracowanie nowego rozwiązania technicznego.
Wyniki badania UPRP w dużej mierze znajdują odzwierciedlenie w naszej codziennej praktyce. Każdego roku wspieramy klientów w ochronie ich rozwiązań technicznych zarówno w Polsce, jak i za granicą.
W ubiegłym roku uczestniczyliśmy w przygotowaniu około:

Naszymi klientami są zarówno przedsiębiorcy rozwijający własne technologie, jak i jednostki naukowe oraz indywidualni wynalazcy. Mimo różnorodności projektów można zauważyć pewną wspólną cechę, coraz częściej rozmowa nie kończy się na pytaniu: „Czy ten wynalazek można opatentować?”, lecz rozpoczyna się od pytania: „Jak najlepiej wykorzystać jego potencjał biznesowy?”
To zmiana, która szczególnie cieszy. Ochrona patentowa coraz częściej staje się elementem świadomie planowanej strategii rozwoju przedsiębiorstwa, a nie jedynie formalnym zabezpieczeniem rozwiązania technicznego.
Jednocześnie nadal stosunkowo rzadko na wczesnym etapie analizowany jest potencjał komercyjny wynalazku. W praktyce oznacza to, że wiele projektów rozpoczyna proces ochrony patentowej bez wcześniejszej odpowiedzi na pytania o potrzeby rynku, konkurencję, możliwy model biznesowy czy potencjalnych odbiorców technologii.
Z tego względu coraz większego znaczenia nabierają badania zdolności patentowej oraz stanu techniki. Poza oceną szans uzyskania ochrony pokazują one również, w pewnym stopniu, aktywność podmiotów w danym obszarze i mogą wskazywać na rosnące zainteresowanie określoną technologią. Nie przesądza to jednak o jej potencjale komercjalizacyjnym. Bardziej szczegółowego obrazu rynku technologicznego może dostarczyć z kolei analiza krajobrazu patentowego (patent landscaping).
W naszej ocenie dobrze przeprowadzona analiza przed zgłoszeniem patentowym pozwala nie tylko zwiększyć szanse na uzyskanie prawa wyłącznego, ale również wspiera podejmowanie bardziej świadomych decyzji biznesowych dotyczących dalszego rozwoju technologii i jej przyszłej komercjalizacji. Potwierdzają to również wyniki badania UPRP, które pokazują, że samo uzyskanie patentu jest jedynie jednym z etapów procesu prowadzącego do wdrożenia rozwiązania na rynku. O sukcesie technologii często decydują bowiem czynniki wykraczające poza samą ochronę patentową są to min. dostęp do finansowania, współpraca pomiędzy nauką a biznesem czy możliwość skorzystania ze wsparcia centrów transferu technologii na etapie rozwoju i wdrożenia rozwiązania.
Dlatego patent powinien być postrzegany nie jako cel sam w sobie, lecz jako element szerszej strategii biznesowej, wspierający rozwój przedsiębiorstwa, budowanie przewagi konkurencyjnej oraz pozyskiwanie inwestorów i partnerów handlowych.
Podsumowanie
Wyniki badania UPRP nie pokazują, że Polska patentuje za dużo. Pokazują raczej, że pomiędzy uzyskaniem patentu a wdrożeniem produktu nadal istnieje przestrzeń wymagająca wsparcia. Patent pozostaje jednym z najważniejszych narzędzi ochrony innowacji, jednak jego rzeczywista wartość ujawnia się dopiero wtedy, gdy staje się elementem szerszej strategii biznesowej i komercjalizacyjnej.
Dlatego odpowiedzią na wyniki badania nie powinno być patentowanie mniejszej liczby rozwiązań. Znacznie bardziej zasadne wydaje się wzmacnianie mechanizmów wspierających transfer technologii, finansowanie etapu rozwoju, współpracę pomiędzy nauką a biznesem oraz świadome zarządzanie własnością intelektualną. To właśnie w tych obszarach znajduje się dziś największy potencjał dalszego rozwoju polskiego systemu innowacji.

Joanna Rozum
Asystentka
Nr telefonu: (+48) 12 311 07 77
Adres mail: j.rozum@aomb.pl